Historia nauk o rodzinie

Historia nauk o rodzinie

Historia Instytutu Studiów nad Rodziną w Łomiankach*


Instytut Studiów nad Rodziną w Łomiankach odnajduje swoje korzenie w męczeństwie duchowieństwa polskiego podczas II wojny światowej i w akcie zawierzenia polskich kapłanów złożonym pod koniec wojny w Dachau św. Józefowi, którego błagali o ocalenie, przyrzekając pracę na rzecz odrodzenia rodziny oraz powołanie Dzieła Miłosierdzia pod Jego wezwaniem (…).

Idea służby rodzinie rodziła się w życiu Założyciela poprzez:

1° własne środowisko rodzinne;
2° przymierze zawarte ze św. Józefem w obozie w Dachau;
3° osobistą drogę posługi duszpasterskiej i naukowej coraz mocniej ogniskującej się wokół spraw rodziny (…).

Ad. 1° O własnym środowisku rodzinnym abp K. Majdański mówił chętnie, podkreślając zwłaszcza, że był trzynastym, najmłodszym dzieckiem. Ze wspomnień wyłaniał się piękny obraz obojga rodziców, Józefa i Rozalii, ich postawy żywej wiary, szlachetności, patriotyzmu, szacunku dla człowieka, cech, którymi promieniowali na swoje dzieci, atmosfery miłości i radości panującej w domu, mimo wielu trudów i skromnych warunków materialnych. Ważnym czynnikiem w tak licznej rodzinie był też wpływ wychowawczy starszego rodzeństwa, w przypadku Kazimierza – zwłaszcza brata Walentego (1899-1972), wybitnego pedagoga, publicysty, działacza katolickiego, oddanego sprawom rodziny i obronie życia poczętego. Warto tu wspomnieć, że w pismach Walentego Majdańskiego odnajdujemy zarówno przekonanie o konieczności stworzenia „nauki o rodzinie”6, jak i o potrzebie powołania zakonu służącego rodzinom, niosącego im konkretną pomoc – duszpasterską, lekarską, pielęgniarską, prawną, materialną, podejmującego działalność publicystyczną, filmową, a także prowadzącego badania naukowe nad rodziną i macierzyństwem.

Ad. 2. Przymierze ze św. Józefem wpisuje się w martyrologium duchowieństwa polskiego w czasie II wojny światowej. W tym okresie Kościół katolicki w Polsce doznał ogromnych strat osobowych: blisko 20% kapłanów diecezjalnym poniosło śmierć w więzieniach, egzekucjach lub obozach koncentracyjnych, 30% zostało dotkniętych represjami. Tak więc lata wojny wyeliminowały prawie połowę księży z pracy duszpasterskiej. Doliczyć trzeba ofiary, jakie poniósł kler zakonny. Miejscem, w którym polskie duchowieństwo poniosło najwyższe straty, były obóz koncentracyjny w Dachau. W obozie tym wśród 2720 duchownych z 20 narodowości było 1780 duchownych polskich (65%), zginęła z nich połowa (spośród wszystkich pozostałych zmarło w obozie ok. 18% duchownych, co świadczy o szczególnym prześladowaniu księży polskich).

Kazimierz Majdański jako alumn VI roku został w dniu 7.11.1939 r. aresztowany przez Gestapo – wraz z wszystkimi obecnymi wtedy w Seminarium profesorami i klerykami oraz wielu włocławskimi księżmi, z Biskupem M. Kozalem na czele. Przyczyną aresztowania była przynależność do polskiego duchowieństwa ka­tolickiego, rozpoznawalna przez noszenie sutanny (dane personalne spisywano dopiero w więzieniu). Był kolejno więziony w więzieniu włocławskim, w Lądzie nad Wartą, a następnie w obozach koncentracyjnych Sachsenhausen (nr obozowy: 29955) i Dachau (nr obozowy: 22829), gdzie został poddany zbrodniczym doświad­czeniom pseudomedycznym. Przeżycia obozowe opisał w książce pt. „Będziecie Moimi świadkami”.

W Dachau z uwięzionych tam licznie księży polskich ostatnich dni wojny doczekała zaledwie połowa. Ocaleli jeszcze, mimo głodu, tortur i morderczej pracy. Pragnęli żyć i służyć jako duszpasterze. Zdawali sobie jednak sprawę, że obozowi grozi całkowita zagłada. Podjęli na nowo myśl, która pojawiła się już w Sachsenhausen: błagać o ocalenie św. Józefa. Rozpoczęli gorące modlitwy, które poprzedziły uroczyste złożenie Aktu oddania w opiekę św. Józefa w duchowej łączności z jego Sanktuarium Kaliskim. Akt ten złożyli w niedzielę, 22 kwietnia 1945 roku. Wołali: „(…) Kościół Święty i Ojczyzna nasza stoją obecnie w obliczu nowych i niezwykle trudnych zadań dziejowych. (…) Patronie Kościoła świętego, Opiekunie Ojczyzny naszej, umocnienie rodzin, mężu sprawiedliwy, który niegdyś troskliwie strzegłeś i prowadziłeś Dziecię Jezus – prosimy Ciebie, utwierdź nas i cały nasz naród w niezachwianej wierności zasadom Kościoła Bożego, zachowaj nas w sprawiedliwości i miłości społecznej, a w grożących niebezpieczeństwach broń nas i rodziny nasze oraz spraw, abyśmy rychło i szczęśliwie wrócili do ukochanej Ojczyzny i pracowali tam nad zabezpieczeniem upragnionego pokoju”. Akt zawierzenia zawierał też zobowiązania: szerzenia czci św. Józefa wśród rodzin, dziękczynnego pielgrzymowania po wyzwoleniu do Kaliskiego Sanktuarium oraz powołania dzieła miłosierdzia.

Pisał później Arcybiskup K. Majdański o tym akcie zawierzenia: „Modlitwa skazanych: o ocalenie, a jednocześnie prośba o ocalenie Ojczyzny i rodziny. Zadziwia ta modlitwa. Jest pełna wiary i mądrości. «Przyszłość Kościoła i ludzkości idzie przez rodzinę» – będzie potem uczył Papież-Polak. Nie ma innej przyszłości Narodu. Kapłani, synowie polskich rodzin, czują to wszystkimi pokładami duszy. Czują to w obliczu największego zagrożenia, gdy koniec gigantycznych zmagań drugiej wojny światowej jest coraz bliższy”.

Obóz Dachau został wyzwolony dokładnie tydzień później, 29 kwietnia 1945 r. przez niewielki zwiadowczy oddział aliancki. Stało się to, jak się później okazało, tuż przed planowaną całkowitą zagładą obozu.

Ad. 3° Przeżycia związane z doświadczeniem okrucieństwa „cywilizacji śmierci”, a jednocześnie zobowiązanie do duszpasterskiej troski o rodzinę nazna­czyło całe darowane na nowo życie ks. Kazimierza Majdańskiego: „Rozliczne były dziedziny posługiwania kapłańskiego, ale głównym jego szlakiem była nieomal od początku – rodzina”. Problematyka małżeńska i rodzinna oraz soborowa zajęła ważne miejsce wśród zagadnień podejmowanych przez „Ateneum Kapłańskie”, którego przez 18 lat był redaktorem naczelnym, nadając pismu nowy kształt zeszytów monotematycznych, troszcząc się o jak najszersze, interdyscyplinarne ujęcie podejmowanych zagadnień (w tym okresie z „Ateneum” współpracowało ok. 400 autorów, w tym wielu wybitnych teologów zagranicznych). W 1956 r. z polecenia Episkopatu Polski organizował duszpasterstwo służby zdrowia i kierował nim; następnie współorganizował duszpasterstwo rodzin. Widział konieczność przygotowania kompetentnych pracowników dla tego duszpasterstwa. Prowadził pracę dydaktyczną i naukową – jako wykładowca w Wyższym Seminarium Duchownym we Włocławku, później w Akademii Teologii Katolickiej w Warszawie, zajmował się teologią moralną, teologią znaków czasu, stopniowo jego zainteresowania skupiały się na teologii małżeństwa i rodziny, a także tworzeniu nowego kierunku: nauk o rodzinie.

Szczególne miejsce w działalności bpa K. Majdańskiego zajęła myśl o konieczności stworzenia naukowych podstaw dla duszpasterstwa rodzin. Okazją do realizacji tych zamierzeń stał się kontakt z Akademią Teologii Katolickiej, w której od 1969 r. podjął pracę naukowo-dydaktyczną. Na początku lat 70-tych z zespołem pracowników ATK przygotował projekt Instytutu Teologii Pastoralnej (wśród jego sekcji było duszpasterstwo rodzin), ten jednak nie powstał z powodu braku zgody ministerstwa. Bp K. Majdański nie zrezygnował jednak ze zorganizowania odrębnych studiów nad rodziną. Wraz ze współpracownikami (zwłaszcza prof. Jerzym Ozdowskim i dr med. Moniką Wójcik) opracował oryginalny program naukowo-dydaktyczny dla interdyscyplinarnego Instytutu Studiów nad Rodziną.

Po długich, niełatwych staraniach 29.04.1975 Ministerstwo zgodziło się na utworzenie nowej placówki (początkowo pod nazwą Zakładu Teologii Praktycznej). Zawiadomienie o otrzymaniu pozwolenia przyszło do Kaliskiego Sanktuarium, gdzie byli więźniowie zgromadzili się na dziękczynną modlitwę w 30. rocznicę wyzwolenia obozu Dachau.

Instytut Studiów nad Rodziną ATK (obecnie Wydział Studiów nad Rodziną UKSW) w chwili powstawania nie miał żadnych wzorców. Interdyscyplinarny system nauk o rodzinie został wypracowany w nim jako pomysł pionierski w dziedzinie nauki. Z tych doświadczeń korzystały powstałe później w innych krajach ośrodki naukowe, w tym Instytut Studiów nad Małżeństwem i Rodziną przy Uniwersytecie Laterańskim w Rzymie. Instytut w Łomiankach był dobrze znany Kardynałowi Karolowi Wojtyle. Jako Papież Jan Paweł II interesował się stale jego rozwojem, czemu dawał wyraz także w swoich 63 Listach, kierowanych do Założyciela. W oparciu o doświadczenia i starania Instytutu Rada Główna Szkolnictwa Wyższego zatwierdziła nowy kierunek studiów wyższych w Polsce: „nauki o rodzinie”.

Pisał Założyciel: „Instytut Studiów nad Rodziną, w całym istnieniu i rozwoju, także materialnym, stanowi żywe świadectwo opieki św. Józefa, Opiekuna Świętej Rodziny Nazaretańskiej. Jest także jakimś wyrazem tych zobowiązań, jakie podjęli więźniowie Dachau, wśród nich także założyciel Instytutu”. Wołanie o ratunek zawierało w swej treści kapłańskie zobowiązanie do troski o rodzinę. Taka jest więź między Dachau a łomiankowskim ośrodkiem nauki i posługi oddawanej rodzinie. Przy tym w przymierzu obozowym chodziło także o konkretne, widoczne dzieło-instytucję: o Dzieło Miłosierdzia. Ocaleni i żyjący obozowcy w 1995 r w Kaliszu podczas obchodów 50-lecia wyzwolenia Dachau jednomyślnie uznali Instytut Studiów nad Rodziną jako Dzieło Miłosierdzia w rozumieniu tego aspektu dachauowskiego aktu przymierza.

Być może nazwa „Dzieło Miłosierdzia” staje się z upływem lat coraz czytelniejsza. Coraz wyraźniej bowiem widzimy, jak szczególnej „wyobraźni miłosierdzia” i troski potrzebuje rodzina, atakowana z wielką siłą przez „cywilizację śmierci”.

Jak się okazało, powstanie ośrodka naukowego nie było ostatnim ze znaków opieki św. Józefa i całej Najświętszej Rodziny. Zarówno dla dalszego funkcjonowania i rozwoju tego ośrodka, jak i dla wykorzystania jego dorobku bezpośrednio w pracy z rodzinami potrzebni byli współpracownicy oddani temu dziełu na stałe. Potrzebne też było przełożenie dorobku Instytutu na konkretne doświadczenie duszpasterstwa rodzin – w myśl wskazań św. Jana Pawła II, który w spotkaniu z pracownikami Instytutu Studiów nad Rodziną podkreślał, że „kościelne badania naukowe muszą zawsze posiadać charakter pastoralny, gdyż Kościół ze swej natury jest wspólnotą zbawczą”.

Ponadto posługa rodzinie, aby była skuteczna, musi być posługą pełną, wielowymiarową, tak jak wielowymiarowa jest rzeczywistość rodziny. Trudności i kryzysy współczesnych rodzin często mają charakter walki duchowej. Skuteczna pomoc powinna uwzględniać także element modlitwy i ofiary. Coraz wyraźniej widoczna była potrzeba osób, które podejmą służbę rodzinom nie tylko w limitowanych godzinach pracy, ale w całkowitym oddaniu swojego życia Bogu.


* Tekst stanowi fragment artykułu ks. dra Krzysztofa Wolskiego:
Instytut Świętej Rodziny w posłudze na rzecz rodzin
https://www.infona.pl//resource/bwmeta1.element.desklight-7fd856c7-0514-4874-8f5d-c7b04852845e